Ograniczone zaufanie

 

Ograniczone zaufanie.

W którymś z wcześniejszych wpisów użyłem sformułowania, że praca z przedstawicielami handlowymi jest jak przeciąganie liny. Dzisiaj do tego dorzuciłbym, że nikt nie zadba o Twoją firmę jak Ty sam. Hmm i może jeszcze, że w biznesie obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Czemu tak? Dlatego, że człowiek może być sympatyczny. Możecie mieć wspólne tematy, nie tylko związane z biznesem który wspólnie robicie. Ale gdy dochodzi do rozliczeń to nie ma miejsca na sentymenty. Są produkty przeterminowane, gratisy do dostaw, faktury marketingowe, korekty do braków przy dostawie i produktów uszkodzonych oraz inne formy rozliczeń z tytułu waszej współpracy.

 
O wszystkim trzeba pamiętać. Najlepiej mieć zapisane. Wydaję mi się, że jestem osobą zorganizowaną, która o wielu rzeczach pamięta. Ale siedzi we mnie przeświadczenie, że to nie wystarcza. Że zawsze coś umknie, że w skali roku stracę tysiące złotych. Oczywiście nie jesteś w stanie przy dziesiątkach (może nawet setkach) dostawców i przedstawicieli firmy pamiętać o wszystkim gdy na sklepie masz parę tysięcy produktów.
 
Żeby nie być gołosłownym w kwestii rozliczeń, to sama wartość wszystkich faktur marketingowych, które są po terminie dłużej niż tydzień (są i nawet takie po pół roku!). Czyli powinny być już dawno zapłacone, to kilka tysięcy złotych. Gotówka, która mogłaby być w mojej kieszeni , a nie jest.
 
Dodatkowo kolejne parę tysięcy, za faktury które powinny być wystawione, a z różnych przyczyn nie są. Oczywiście tłumaczenia są różne, typu: zmiany kadrowe, brak budżetu, nowy rok itd. Podsumowując jeden i drugi rodzaj faktur możemy mówić o kwocie blisko 20 tysięcy złotych. Nie wiem jakie masz odczucia w tym temacie, ale ja uważam że jest to dużo.
 
Do tego wszystkie należy doliczyć może już nie tak wysokie kwoty (ale jednak niemałe) za nierozliczone produkty przeterminowane. Tak, tak, duża część przedstawicieli wymienia produkty: uszkodzone, bez etykiety lub właśnie po terminie. Choć słowo wymienia w przypadku co niektórych jest sporym nadużyciem. Firmę „D” proszę od 8 miesięcy żeby wymieniła produkty swojej firmy.
 
Oczywiście jest to skrajny przypadek, aczkolwiek za standard można uznać odwlekanie rozliczeń z tego tytułu przez wielu przedstawicieli handlowych.
 
Podsumowując prowadzenie firmy to dbanie o swoje pieniądze. Również dobre relacje z kontrahentami, ale gdy dochodzi do rozliczeń, to nie ma miejsca na sentymenty.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *