Biznes po godzinach

Biznes po godzinach.

Parę dni temu zadzwonił do mnie znajomy. Po luźnej rozmowie okazało się, że zaangażował się w sprzedaż pewnego produktu z branży kosmetycznej. Pierwsze moje pytanie do niego: „czy jest, to MLM?”. Odpowiedź była wymijająca. Do tego typu firm próbowano zwerbować mnie kilkukrotnie i doskonale wiem na czym to polega.

Swoją karierę zawodową zaczynałem w pewnym doradztwie finansowym. Nauczyli mnie tam sporo na temat sprzedaży. Pokazali możliwości zarobienia dużych pieniędzy. Jednak ogromnym mankamentem schematu działania firmy był fakt, że spotkania oparte były o rekomendacje. Czyli odbywałeś rozmowę z klientem, po czym na koniec prosiłeś o listę osób, które mogłyby być zainteresowane tego typu doradztwem. Ale aby mieć z kim odbyć takie spotkanie, należało w pierwszej kolejności odwiedzić znajomych, rodzinę. Przeprowadzić z nimi analizę ich finansów, a na koniec poprosić o namiary do kolejnych potencjalnych klientów.

Powiem wprost, zraziłem się bardzo do tego typu schematu. Mam przeświadczenie, że gdy zmieniłbym firmę na podobnie działającą –  to otoczenie odebrałoby to na zasadzie: „zmienił firmę  na kolejną, która sprzedaje kolejne niesamowite produkty. I próbuje znowu mnie w ciągnąć w coś nowego!”

Może i te obawy są bezzasadne. Może, nie należy wrzucać wszystkich firm MLM do jednego worka. Powiem Wam jednak jedno. Poszedłem na to spotkanie, gdzie zaprezentowano produkt. Następnie przy kawie rozmawiałem ze znajomym (z tym samym, który mnie na to spotkanie zaprosił) i jego przełożonym, co o tym sądzę.

Ja ten produkt kupuję! Jeśli działa tak jak jest to opisane, to wydaje mi się że jest świetny. Wyniki sprzedaży w USA, to potwierdzają. Znajomy polecił mi, żebym przed podjęciem decyzji przeczytał książkę pt. „Biznes XXI wieku” autorstwa Roberta Kiyosaki`ego. Przeczytałem i polecam ją każdemu, który zaczyna swoją przygodę z MLM-em. Rozumiem w niej treści zawarte, akceptuje i w znakomitej części się z nimi zgadzam. MLM ma potencjał i można zbudować dochód pasywny w oparciu o solidną strukturę. Ale tak jak już napisałem, jestem zrażony. Nie chciałbym odbywać spotkań ze znajomymi po raz kolejny, tym razem w ramach innej firmy. I się nie zdecydowałem.

Ale jeśli miałbym coś doradzić osobom młodym, wchodzącym na rynek pracy. Gorąco polecam przynajmniej spróbowanie. Dostaniesz darmowe szkolenia, poprowadzą Cię za rękę w jaki sposób rozmawiać, poznasz nowych, ambitnych ludzi. A być może dużym nakładem pracy uda Ci się odnieść sukces 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *