Pozory mylą

Pozory mylą.

We wpisie z 5 lutego pt. „Kolejna bomba” – pisałem o Pani „K”. Zaraz po tym jak dowiedzieliśmy się o jej ciąży wypadła na 1 dzień, a 2 dni później przyniosła L4 na tydzień. Wróciła i zarzekała się, że to chwilowe problemy i będzie pracować dalej. Życie zweryfikowało jej plany i parę dni później przyniosła L4 na 3 tygodnie. Aktualne chorobowe ma do 7 marca. Ale nie chcąc pracować w „osłabieniu” zatrudniłem dwie osoby. Jedna w miejsce Pani „K”, zaś druga w miejsce Pani „A”.

Pani „D”.
Widząc co się dzieje w początkowej fazie ciąży Pani „K”, ciężko być optymistom. Należy założyć, że nie będzie w najbliższym czasie filarem, na którym będzie można budować zespół. W jej miejsce przyszła Pani „D”. Osoba stosunkowo młodo – 20 lat, bez większego doświadczenia zawodowego. Bo takim nie można nazwać pracy w sklepie „Ż” przez okres 2 tygodni. Nie będę ukrywał, że początek współpracy nie należał do zbyt udanych. Pierwsze dni nie potrafiła się odnaleźć. Praca przebiegała w sposób chaotyczny i wolny, co wzbudzało we mnie niechęć do jej osoby. Ale ostatnie 2 – 3 dni miło mnie zaskoczyły. Widać już większe obycie i chęć do pracy.

Moje dotychczasowe doświadczenie z młodymi osobami w pracy było podobne. Z reguły przyjmują postawę roszczeniową, są niepunktualne, nierzetelne i nie szanują pracy i pracodawcy. Myślałem, że Pani „D” się wkomponuje w ten obraz. Ale dziś mogę po cichu liczyć, że w tym przypadku będzie inaczej.

Pani „Z”.
Drugą osobą jest Pani „Z”. Osoba z wieloletnim doświadczeniem. Posiadająca odpowiednie kwalifikacje. Szukająca pracy na stałe. Wydawałoby się, że wiek i doświadczenie w znaczący sposób przemawiają za tym, aby nawiązać współpracę na dłużej. Niestety odbiór jej osoby przez koleżanki nie był najlepszy i ja mam również wątpliwości. Jest osobą która lubi być na „nie”. Jak nie sposób liczenia pieniędzy nie taki, to temperatura w sklepie lub osobowość koleżanki ze zmiany. Ciągle słyszę narzekanie.

Dziś nie chce niczego przesądzać, bo jest za wcześnie. Ale może się okazać, że pozory mylą. Być może będę zadowolony bardziej z osoby młodej, bez doświadczenia niż z osoby z dużym doświadczeniem ale niezbyt przyjaznym charakterem. Jeszcze do niedawna nie zakładałbym, że tak może się wydarzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *