Dlaczego miałbyś nie odnieść sukcesu?

Dlaczego miałbyś nie odnieść sukcesu?

Jestem w trakcie lektury najnowszego Forbesa. Gdy czyta się o wielkich fortunach, to nasze myśli często błądzą wokół dwóch rzeczy. Pierwsza: jak on to zrobił, druga zaś: a co by było gdyby i mi się udało (gdybym miał wille z basenem, sportowy samochód i miliony na koncie, a dodatkowo status społeczny, znajomości i możliwości). Pytanie czemu nie połączyć tych dwóch aspektów? Czyli wyjść poza schemat, poza swoją strefę komfortu i zacząć działać. Pracować ciężko i najlepiej mądrze.
Czy wykonując tylko swój zakres obowiązków, pracując na etacie 8h dziennie jesteś w stanie osiągnąć sukces? Co robisz wracając do domu? Siadasz przed telewizorem, komputerem? Poświęcasz swój wolny czas na nic nie znaczące rozrywki?

Czy Twoim zdaniem Ci najbogatsi, robią tak samo? Nie! To dlaczego myślisz, że będziesz na ich miejscu? Ich początki wyglądały zupełnie inaczej. Pracowali ciężko na swój sukces, robili coś więcej niż reszta część społeczeństwa. Dlatego mają więcej niż reszta część społeczeństwa. I zrzucenie ich sukcesu na barki posiadanych znajomości czy koneksji politycznych jest bezzasadne. Czy taka osoba nie musiała włożyć pracy w to, by mieć te znajomości? Czy od samych znajomości jej firma z roku na rok rosła? Odpowiedź sobie na te pytania. Przecież to klient ostatecznie weryfikuje czy dany produkt jest dobry czy nie. Czy dana firma ma szansę się rozrosnąć czy też nie.

Oczywiście, że są wyjątki od reguły. Oczywiście, że są tacy którym było łatwiej. Są również tacy, którzy dostali spadek albo rodzice dali na rozkręcenie pierwszego biznesu. Bez względu na to kto z czym zaczynał, z jakimi zapleczem to sztuką jest z 1 mln zrobić 10, a z 10 zrobić 100 mln złotych. Za każdym dodatkowym zerem na koncie stały konkretne działania. Stały za tym plany, marzenia, cele, pasja, zestaw cech charakteru, nawyki no i ciężka praca.

To, że ktoś pracuje za najniższą krajową i to czy ktoś jest milionerem, to tylko i wyłącznie jego decyzja. Nie zawsze się udaje, są czynniki na które nie mamy wpływu. Ale jeśli podejmiesz decyzje, zaplanujesz swoją przyszłość i codziennie będziesz podejmował trud. Choćby mały, ale jednak kroczek do przodu. To zawsze będziesz o jeden krok bliżej do wyznaczonego celu.

Mam nadzieję, że to Cię zmotywuję. Mam swoją firmę, dobry samochód, stać mnie na wakacje w egzotycznych krajach. Mimo to, mam plany. Nie chcę stać w miejscu, pragnę się rozwijać, zdobywać nową wiedzę, otwierać kolejne biznesy. Dlatego gdy wracam do domu po pracy, to nie po to by usiąść przed telewizorem i marnotrawić czas (choć i też mi się to zdarza – nie samą pracą człowiek żyje.) Po powrocie dalej pracuje, wykonuje coś więcej. Coś co mnie przybliży o kolejny krok do wyznaczonego celu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *