Jestem na Dominikanie

Jestem na Dominikanie.

W poprzednim wpisie sporo pisałem na temat ciężkiej pracy i osiągania sukcesu. Dla odmiany dzisiaj o wypoczynku i urlopie. Jestem na Dominikanie. Przede mną 11 dni wakacji, przerwy od działalności, obowiązków, telefonów, maili i rozmów biznesowych.

3 godziny jazdy samochodem do Warszawy, 2 godziny wcześniej na lotnisku, 11 godzin lotu, 2 godziny odprawy już na miejscu (kilka tysięcy osób czekających na odprawę przy paru okienkach!), potem jazda autobusem do hotelu i czekanie na przydzielenie pokoju. Prawie doba w podróży, ale… Było warto! Jest pięknie, czuję się wyluzowany. Blisko 30 stopni, bezchmurne niebo, palmy, błękitny ocean, biały piasek.
Gdy ma się stresującą pracę, żyje się w ciągłym napięciu, to momentami czujesz, że wszystko zaczyna Cię przytłaczać. Wtedy jest potrzebny solidny wypoczynek. Wyłączenie „myślenia”, odseparowanie od negatywnych emocji. Można wtedy z dystansem spojrzeć na wszystko i po powrocie wrócić z dużo większym zaangażowaniem do pracy czy swoich obowiązków.

Jeśli widzisz, że coś zaczyna Cię przerastać , a praca nie przynosi oczekiwanych rezultatów. To może… Odpuść? Odpocznij, spójrz na całość z szerszej perspektywy. Ciężka praca tak, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Na wszystko musi być czas. Jeśli po solidnych wakacjach, zrobisz więcej przez tydzień niż przez ostatni miesiąc – może tym bardziej warto zrobić restart.

I tak na koniec. To co w pierwszej kolejności rzuca się w oczy w zachowaniu Dominikańczyków, to totalny luz. Objawia się w zachowaniu i podejściu do życia. Na wszystko będzie czas. Nigdzie się nikomu nie śpieszy. Jest to jedna z cech, którą podczas „wyścigu szczurów” warto czasem zastosować.

Poniżej pokarze Ci, że nie zwracają uwagi na rzeczy na które byśmy my zwrócili uwagę. Zraszacz oprócz trawy „nawadnia” również elewację, w Polsce raczej niespotykany widok. Z jednej strony szkoda wody, z drugiej zaś samej elewacji bo nie jest dla niej to najlepsze (tym bardziej, że wilgotność na Dominikanie jest duża). Poniżej dodatkowo kilka zdjęć samej Dominikany.

Niestety ze względu na słabą jakość łączą, zdjęcia tymczasowo udało mi się wrzucić na fp: https://www.facebook.com/zzyciaprzedsiebiorcy/ – polecam!

Pozdrowienia ze słonecznej Dominikany!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *