Nowa praca „A”

Nowa praca „A”.

W ostatnim wpisie było parę słów na temat racjonalności decyzji podejmowanych przez ludzi. Dziś chciałbym kontynuować ten temat, choć już nieco w innym kontekście. Jeśli czytasz treści zamieszczane na tym blogu w miarę systematycznie, to na pewno pamiętasz Panią „A”. Jak pewnie wiesz, już z nami nie pracuje.

Tak w ramach przypomnienie, Pani „A” to osoba z barwnym charakterem. Stanowcza, pewna siebie, z zasadami. Wydawałoby się, że podejmuje decyzje w sposób przemyślany. Niestety ostatnio, to co się dowiedziałem nieco zachwiało moje przekonania na temat jej osoby. Na wstępie, żeby było jasne – jako były już pracodawca, życzę jej jak najlepiej. Poświęciła 1,5 roku swojej kariery zawodowej na to by pracować dla mnie i mojego sklepu. Pozwoliła rozwinąć firmę do satysfakcjonującego dla mnie poziomu. Bywały drobne incydenty, ale jeśli spojrzeć na całość z szerszej perspektywy, to jestem wdzięczny za jej wkład.

Wracając do samej Pani „A”, powód jej odejść nie był do końca jasny od samego początku. Tłumaczenie było niespójne, być może złożyło się na to parę mniejszych problemów. Nie jest moją rolą mówić, co jest dla kogo najlepsze. Ale zamiana stabilnego miejsca pracy, z solidnym wynagrodzeniem, dobrą atmosferą i przede wszystkim możliwością swobody w działaniu, na sklep sieci „B” – jest dla mniej rzeczą co najmniej dziwną.

Spójrzmy prawdzie w oczy, duże sklepy gdzie właściciela nie ma na miejscu, działające w ramach dużej marki, pracują zupełnie inaczej. Nikt nie pyta czy komuś chce się pracować czy nie. Należy wykonywać swoje obowiązki według obowiązujących praktyk czy standardów. Każda osoba podlega ocenie, czy jej działania są adekwatne do oczekiwań firmy. Brak indywidualnego podejścia do pracownika. Zakładam, że wynagrodzenie od pierwszego dnia pracy nie jest również takie jak potrafią, to opisać ostatnio portale branżowe. Zresztą pewnie sam masz wyrobioną opinię w tym temacie.

Nie mówię, że tego typu firmy nie mają swoich atutów. Czymś w końcu muszą przekonać potencjalnego kandydata. Na pewno jednym z nich jest bogaty pakiet socjalny. Jednak ja bym osobiście nie zamienił małej, rodzinnej firmy na korporacyjną strukturę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *